Porady Ichtiologa

Małe stawiki i oczka wodne to coraz popularniejszy dodatek do naszych ogrodów i posiadłości i bardzo ładnie wyglądają, dodają uroku naszym ogrodom, ale są to zbiorniki sztuczne i jako takie wymagają nieustannej pracy i opieki, czuwania nad tym czy PH jest dobre, czy nie rozwijają się nadmiernie glony, czy po dużym deszczu nie spłucze nam do oczka nawozu z ogrodu itd. Jeśli maja państwo z tym problemy proszę pytać droga emailową, postaramy się odpowiedzieć na każde pytanie .

 

Pleśniawka (zespół chorobowy grzybiczo-bakteryjny ryb) jest zwykle skutkiem złej kondycji ryb wywołanej np. manipulacjami odłowowymi, złymi warunkami transportu, nieco rzadziej przemrożeniem (po tej zimie prawdopodobne) lub skrajnie niekorzystnymi warunkami panującymi w stawie (np. duża miąższość butwiejącej materii organicznej lub paradoksalnie zbyt „świeży” staw). Niekiedy dochodzi do niej w sposób naturalny na rybach po okresie tarła (powodem ubytki łusek, wyniszczenie organizmu, koncentracja ryb) lub w wyniku inwazji pasożytów . Zawsze atakowi grzybów pleśniowych towarzyszy pierwotne wytworzenie „bram wejścia” do organizmu ryby w postaci obumarłych komórek skóry, płetw, skrzel.

 

Dalszy atak plechy grzyba na komórki zdrowe jest już procesem wtórnym. Zarodniki grzybów pleśniowych są w wodzie i osadach obecne niemal zawsze (zawsze coś tam obumiera dając pożywkę grzybom), a zatem najlepszym zapobieganiem jest właściwe traktowanie ryb przy odłowie i innych manewrach oraz tworzenie im dobrych warunków bytowania. Jeśli już do sytuacji nasilającej się pleśniawki w stawie dopuściliśmy – walkę prowadzimy zależnie od tego z jakimi gatunkami mamy do czynienia (różna jest wrażliwość poszczególnych gatunków na stosowane środki) i jak duża jest powierzchnią stawu, w jakim okresie roku się znajdujemy (kierunek zmiany termiki).

Najtańszym środkiem hamującym rozwój (atak) pleśni jest zwapnowanie stawu zwykłym wapnem hydratyzowanym. Dawka zależy od pH wody, ale zwykle już dwukrotne zadanie po 50-150 kg na ha w odstępie tygodnia wywołuje pozytywny efekt terapeutyczny.

 

Niestety silnie zaatakowanych ryb środek ten nie wyleczy. Śnięte ryby i „brodate śpiochy” usuwamy zawsze ze stawu, gdyż są pożywką pleśni i sieją zarodnikami. Przed laty najlepszym środkiem terapeutycznym była zieleń malachitowa krystaliczna zadawana w ilości 1 kg/ ha wody, aktualnie niestety z uwagi na jej rakotwórczość i mutagenny charakter w środowisku – zakazana do stosowania we wszystkich krajach Unii (w Polsce też !!!). Pewne działanie grzybobójcze zachowuje też siarczan miedzi, ale skuteczne dawki podawane do stawu drastycznie wpłyną na rozwój glonów planktonowych (potrzebnych wiosną do „nakręcenia” produkcji naturalnej). Wraz ze wzrostem temperatury wody (powyżej 15-17 oC) i wzmożonego żerowania ryb intensywność inwazji grzybów naturalnie obniża się i zwykle przy 19-20 oC występuje incydentalnie lub całkowicie zanika. Inne preparaty jak środki jodoforowe czy formalina wymagają dużego doświadczenia w stosowaniu i odradzam takiego eksperymentowania bez nadzoru fachowego.

 

Na koniec przypominam, że nie ma dwóch identycznych zbiorników wodnych i przy bardzo skąpych informacjach o akwenie i rybach mogłem tylko udzielić ogólnych informacji o zwalczaniu, ograniczaniu i zapobieganiu (to najskuteczniej działa) pleśniawce w naszych zbiornikach stawowych, oczkach itp. W małych zbiorniczkach sprawdzają się też i są logiczne ekonomicznie metody akwarystyczne walki z pleśniawką (ale już nie na wspomniane 1/2 ha!).

 

Aleksander Góralczyk – ichtiolog